Festiwal NURT
Recenzja filmu "Plan B"
Written by megafon    Friday, 25 June 2010 21:11    PDF Print E-mail

Mam ogromną tolerancję wobec komedii romantycznych. Większość przyjmuję z dobrodziejstwem inwentarza. Zupełnie nie przeszkadzają mi nieprawdopodobne scenariusze, skrajna naiwność bohaterów, pseudoromantyczna rozlazłość górująca nad komediowym aspektem. Wszystko ma jednak swoje granice. Okazało się, że w moim przypadku jest nią "Plan B".

Zoe (Jennifer Lopez) jest spełniona zawodowo, ma grono serdecznych przyjaciół i generalnie jest zadowolona z życia. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko... dziecka. Nie wpada jednak w panikę, bowiem ma plan awaryjny. Skoro na jej drodze nie pojawił się przyszły ojciec jej maleństwa, postanowiła znaleźć go w banku spermy. Wiadomo jednak, że życie lubi płatać figle i rzadko kiedy wszystko udaje się zgodnie z planem, nawet jeśli jest to plan B. W chwilę po opuszczeniu kliniki, z plemnikami urządzającymi sobie wyścig w jej macicy, spotyka mężczyznę swych marzeń.

Kojarzycie serial "Majka"? Tu jest podobnie, z tym, że bohaterowie filmu są ciut bardziej wiarygodni, bo uprawiają seks. W każdym razie, facet zakochuje się w dziewczynie od pierwszego wejrzenia, a po kilku randkach i jednej wspólnej nocy jest tak zatracony w miłości, że gotów jest związać się z ukochaną i wychowywać jej potomstwo z probówki. Byłabym gotowa zgodzić się na tak absurdalną opowieść, gdyby między aktorami była chemia albo gdyby były ciekawe wątki poboczne, a nie chore spotkania grupy wsparcia dla samotnych matek z akcją porodową w salonie. Przymknęłabym oko na hormonalno-histeryczny styl obrazu, gdyby królewicz z bajki był Gerardem Butlerem, lub choć odrobinę charyzmatycznym facetem, a nie mydłkiem produkującym sery. Nawet z humorem jest słabo. Zdawać by się mogło, że tak kosmiczna historia to kopalnia błyskotliwych, zabawnych anegdotek i dialogów, tymczasem czekają nas denne gagi i niesmaczne sceny z moczem i żarciem (ciężko mówić w tym przypadku o jedzeniu, proszę mi wierzyć).

Całość przed totalną katastrofą ratuje Jennifer Lopez. Nie, gwiazda nie stała się nagle wybitną aktorką, ale jest w jej roli pewna dawka autoironii, za co należą jej się brawa. Kto nie ma jednak ochoty wysłuchiwać jak J.Lo rozprawia o swym wielkim tyłku albo oglądać jej na sedesie, powinien szybko opracować plan B.


Joanna Moreno | UIP

 

Add comment


Security code
Refresh

Partnerzy

Polski Instytut Sztuki Filmowej

Państwowa instytucja kultury odpowiedzialna za rozwój polskiej kinematografii oraz za promocję polskiej twórczości filmowej za granicą.

www.pisf.pl

Magazyn Polski PingPong

Największa w Polsce strona o tenise stołowym. Tenis stołowy w najlepszym wydaniu.

www.pingpong.com.pl

Telewizja o psach

Pies.TV - pies - psy - to internetowa telewizja o psach, zajmująca się tematyką kynologiczną. Psia telewizja ukierunkowana jest przede wszystkim na dostarczenie podstawowych informacji o naszych pupilach. Pies.TV będzie gościć na licznych polskich i zagranicznych wystawach kynologicznych. Pies.TV to również porady wybitnych hodowców oraz lekarzy weterynarii. Każdy właściciel czworonoga znajdzie tutaj coś dla siebie.

pies.tv

Festiwal Równe Prawa do Miłości

http://www.festiwal.kph.org.pl

Festiwal Równe Prawa do Miłości