| Recenzja filmu "Ocean przygód 3D' | ||||
|
|
Ostatnio często wybieram się na filmy w formacie 3D. Są to produkcję różne, jeżeli chodzi o wrażenia. Niektóre z nich robią naprawdę ogromne wrażenie, a niektóre są średnie. Do tych pierwszych z całą pewnością można zliczyć obraz pokazujący życie w głębi oceanu – ‘Ocean przygód 3D’ Badacz oceanów Jean-Michel Cousteau przedstawia rewelacyjną familijną produkcję filmową "Ocean przygód 3D" - niesamowitą podróż małego żółwika w głąb nieznanego i pięknego oceanu. Będziecie świadkami spektakularnych i niezapomnianych wydarzeń z życia podwodnego świata. „Ocean przygód 3D” to wyjątkowa okazja, aby w technologii 3D zobaczyć sceny, których nigdy wcześniej nie pokazywano na srebrnym ekranie - "taniec" diabłów morskich, pełen grozy "marsz" rekinów młotów, delfiny grające w glonową odmianę "piłki nożnej", a także spotkanie z waleniami - największymi stworzeniami na naszej planecie. Polską narrację powierzono młodej aktorce znanej głównie z serialu ‘Na Wspólnej’ – Joannie Jabłczyńskiej. Moim zdaniem bardzo dobrze wpasowała się ona w rolę małego żółwika, który nas oprowadza po głębiach oceanu. To właśnie małe stworzenie dostarcza nam wielu ciekawych informacji o życiu w oceanie. Pozytywem tej produkcji jest to, że nie ma tu suchych informacji, dzięki czemu widz się nie nudzi. Nasza bohaterka opowiada o wielu ciekawych rzeczach, a robi to m. in. dzięki wielu porównaniom, co stanowi duży walor edukacyjny. Jest to dużym plusem głównie ze względu na dzieci i młodzież, która pójdzie do kin. Czas spędzony w kinie będzie zarówno przyjemny jak i pożyteczny. Obraz jest zrobiony estetycznie. Innym ważnym atutem, który zrobił na mnie wrażenie to muzyka, która bardzo dobrze dopasowana jest do sytuacji na ekranie. Gdy był na ekranie pojawiały się drapieżni mieszkańcy oceanów (rekiny lub inne ryby), to pojawiała się muzyka niczym z filmu ‘Szczęki’. Muzyka była świetnie dopasowana do danej sytuacji, akcji.
|




Comments
RSS feed for comments to this post.