|
Na film „Różyczka” bałam się trochę iść ze względu na historię. Myślałam, że będzie to bezsensowna podróż do przeszłości.
Muszę jednak pochwalić zarówno samych twórców jak i aktorów, ale o tym później …
Twórcy „Różyczki” wracają do lat 1967-68, by odtworzyć ówczesną rzeczywistość w wielu jej przejawach: szare ulice, siermiężne życie, ograniczone możliwości, wszechobecność bezpieki. Ale na tym ponurym tle rozgrywa się pełna namiętności i pasji opowieść o miłości. Młoda zakochana kobieta otrzymuje od swego partnera propozycję nie do odrzucenia: od tej pory ma śledzić znanego pisarza, wkroczyć w jego życie prywatne i o wszystkim informować Służbę Bezpieczeństwa. Wkrótce nie ma agentki lepszej od „Różyczki” – każdy krok ceniącego sobie niezależność literata jest monitorowany przez piękną kobietę, która szybko zdobywa zaufanie nowego przyjaciela. Ale tego, co się stanie potem, nie przewidział ani najbardziej wnikliwy oficer prowadzący, ani sama zainteresowana. Męski urok pisarza i otwierane przed zafascynowaną nim kobietą nowe horyzonty sprawią, że „Różyczka” zakocha się w tym, którego uczono ją nienawidzić. Stanie przed koniecznością wyboru, a cena, którą przyjdzie jej zapłacić, będzie wysoka.
Jan Kidwa-Błoński znakomicie rozprawił się z szara rzeczywistością lat PRL-u, którą opowiedział w dwie godziny, a czas spędzony w kinie minie szybko. Moim zdaniem widz, który pójdzie na film z uwagą wciągnie się w opowiadaną historię.
Mamy 3 aktorów, różnego pokolenia, którzy stworzyli udane trio i odwalili przy tym kawał dobrej roboty – Andrzej Seweryn. Robert Więckiewicz i Magdalena Boczarska. Duże wrażenie zrobiła na mnie gra Roberta Więckiewicza, którego bohater jest w rozterkach. Sam aktor znakomicie zagrał prymitywa, który na złą drogę wciąga swoja ukochaną. Na uwagę zasługuje też gra aktorów drugoplanowych. Jan Frycz, który wcielił się w szef milicji. Zagrał swoja postać jak zawsze super i z charakterem. Grażyna Szapołowska zaś zagrała Panią z dobrymi manierami, która z dystansem podchodzi do tytułowej bohaterki.
Znakomita muzyka i obraz.
Jest to film o relacjach międzyludzkich, które mogą się zepsuć, gdy ktoś z zewnątrz ingeruje. Jest to film o ludzkich słabościach.
Karolina Owsiannikow
|
Comments
RSS feed for comments to this post.